Nie podstawiaj sobie nogi!

 

 

Pozytywne myślenie to termin mocno ostatnio eksploatowany, traktowany często jak rodzaj czarodziejskiej różdżki czy magicznego zaklęcia. A niesłusznie, bo jest to metoda naukowo udowodniona, oparta na badaniach nad funkcjonowaniem mózgu. Sprawdza się świetnie na przykład w treningu mentalnym sportowców. Jeśli przed ważnymi zawodami zawodnik przypomni sobie momenty, kiedy wygrywał i odnosił sukcesy – wchodzi na boisko, żeby wygrać. Jeśli natomiast skupi się na porażkach, prawdopodobnie pójdzie z zakodowanym lękiem przed przegraną, no i pewnie będzie miał samospełniającą się przepowiednię.

Nasz system nauczania oparty jest na wytykaniu błędów i na wskazywaniu braków. Czy słyszeliście, żeby ciągłe karcenie pozwoliło komuś rozwinąć skrzydła? Chyba nie. Z wiecznie karconych, strofowanych dzieci wyrastają najczęściej bierni, zalęknieni dorośli, którzy opierają swoje poczucie wartości na opiniach z zewnątrz. Oczywiście to uogólnienie, ale generalnie można powiedzieć, że ta metoda się nie sprawdza, jeśli chodzi o budowanie poczucia własnej wartości i wewnątrzsterowności. Dlaczego więc uparcie stosujemy ją tak często wobec siebie? Czy nie byłoby dobrze spojrzeć na siebie z boku jak np. na nauczyciela swojego dziecka? Czy tolerowalibyście kogoś, kto ciągle powtarza – jesteś beznadziejny, nic nie umiesz zrobić dobrze? Hmmm…

Stań się więc mądrym, wspierającym nauczycielem dla siebie. Podkreślaj to, co Ci wychodzi, mocne strony, mów – dasz radę, a jeśli trafi się porażka, przytul się i powiedz: Porażki to lekcje, są po to żeby się czegoś w tym życiu nauczyć, żeby nie popełniać drugi raz tego samego błędu. Jesteśmy ludźmi, nie maszynami z wbudowanym oprogramowaniem, które nigdy się nie mylą. Nikt nam nie dał instrukcji obsługi życia na ziemi, uczymy się go każdego dnia. A największa nauka płynie właśnie z błędów, dajmy więc sobie do nich prawo.

Przypominaj sobie w ważnych chwilach, ale i na co dzień to, co dobre, sukcesy, momenty, gdy byłeś z siebie dumny, a nie te, w których coś Ci się nie udało. My w Polsce lubimy celebrować porażki, tylko że to może co najwyżej dać nam nagrodę w konkursie na najbardziej pokrzywdzonego.  Nie pielęgnuj więc w sobie ofiary, bo nie uwierzę, że nic Ci się w życiu nie udało. Nie podstawiaj sobie nogi i nie utrącaj skrzydeł!

I mój ulubiony cytat dla Was:

„Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację”? Henry Ford

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *